sobota, 4 stycznia 2014

Rozdział 3: Pamiętnik zwierzeń...

Perspektywa Hermiony...


- I co? Myślisz, że wygrasz? Phi! Opanuj się!- Krzyczałam do "tlenionej fretki".
-Ja zawsze mam to co chcę! Nie zapominaj! Każda rzecz może być moja! A teraz oddaj mi książkę!- krzyczał Draco. Taak...podczas gdy uciekałam, po tym jak rzuciłam w "Mister Malfoy'a" poduszką, porwałam książkę. Jego ulubioną książkę...a właściwie to taki niby "pamiętnik". Bardzo chciałam wiedzieć co tam wypisuje...
-Dobra...dam Ci go...ale...pod jednym warunkiem. Mogę go dostać, na 2 godziny. Chyba, że chcesz go już nigdy nie zobaczyć!-uśmiechnęłam się szyderczo. 
-Kobieto! Ja tam mam wszystko! Plan lekcji, wpisy, podpisy, oceny, listy rodziców, moje prywatne sprawy...
-I chcesz to stracić? Naprawdę...-podniosłam różdżkę, aby wyglądało to tak jakbym chciała podpalić książeczkę.
-Dobra! Weź sobie go! Punkt 19 pukam do twoich drzwi po moją własność..-Jak oni z nią wytrzymują(pomyślał-tekst autorki xD )...
Ha! Dobrze mu tak! Wreszcie mogę sobie poczytać te jego zwierzenia i w ogóle...A może powinnam go oddać...przecież nie jestem taka! Nie! Tak łatwo się nie poddam! Ma za swoje lata wyzwisk!

Perspektywa Draco...

Nie...ona wzięła wszystkie moje tajemnice, zwierzenia, listy i wszystkie prywatne rzeczy w jednym cholernym pamiętniku! I co jak przeczyta te wszystkie rzeczy o niej...? W sumie nie interesują mnie te wyzwiska i tym podobne...nie chce by zobaczyła to co o niej pisałem teraz...

I znów perspektywa Hermiony :)...

Doszłam do pokoju wspólnego. Nie chciałam, by ktoś mnie zobaczył. Od razu wołano by: "Hermiona! Próba!". Już miałam serdecznie dość tych wszystkich prób. Ustaliłyśmy z Ginny, że Malfoy pocałuje mnie tylko w rękę i koniec. Nie miałam zamiaru całować się z Draco Malfoy'em arystokratą czystej krwi, który gardzi takimi jak ja! Ale teraz mam jego pamiętnik! I nie mam zamiaru rezygnować! Przeczytam wszystko! Nareszcie sama! Zasłoniłam baldachim nad moim łóżkiem i zaczęłam czytać. Pierwsza kartka:

PAMIĘTNIK DRACO MALFOY'A. JEŚLI NIE TWÓJ NIE CZYTAJ!

Oczywiście napisane kolorem zielonym. Tak w ogóle...to ten pamiętnik tak jakby jest mój...w sumie dał mi go-uśmiechnęłam się. Następna kartka, i tak po kolei. Wpis:

Drogi Pamiętniku!
Dzisiaj ta Granger, mnie wnerwiła. I to mocno! Dostałem od niej z liścia! Co ona sobie myślała?! Taka szlama będzie mną pomiatać? Chyba śni! A tak oprócz tego, to z Blaisem daliśmy sobie spokój z panienkami...nienawidzę ich! Każda moja, każda twoja, ta moja, ta twoja! One myślą, że jak były ze mną raz na randce, to już mogą głosić, że są pannami Malfoy, lub paniami Zabini! Mam tego dość! Każda leci tylko na moje konto bankowe...lub na wygląd, ale sądzę, że ma to pierwsze...Już nie chcę tak. Dlaczego żadna nie może pokochać mnie od środka...?

                                                  Draco

Teraz żal jej było Dracona. Każda osoba leciała tylko na wygląd i kasę. A on jest przecież taki miły... Kolejna strona. Tym razem list pisany przez mamę:

Draco!
Po śmierci twojego ojca, zostałam sama. Lord Voldemort już nie żyje, lecz przed śmiercią zabił mojego męża, a Twojego tatę. Teraz zrozumiałam, że kiedy człowiek umiera, Bóg nie patrzy na czystość krwi, na konto bankowe, na wygląd. Nie zwraca uwagi na przekupstwa. Bóg zwraca uwagę na miłość, dobro, wierność...Na to jakim byłeś człowiekiem, czy pomagałeś innym...Wiem, że trudno Ci będzie się z tym pogodzić, lecz przeprowadzamy się. Nie chcę już kojarzyć tego miejsca z krwią i brutalnymi walkami. Chcę zamieszkać w Paryżu. Tak! U mugoli. Jak będziesz wracał z Hogwartu, przyjedź na ulicę Liliową 12 w Paryżu. Jest tam pięknie, a sąsiadka ma syna Xawerego. Myślę, że się zaprzyjaźnicie. Xawery jest czarodziejem, tak jak jego rodzice. On ma już dziewczynę Natalię. A ty? Kiedy znajdziesz sobie wybrankę? Możesz wybrać każdą. Nie zwracam już uwagi na status krwi. Możesz wybrać nawet dziecko mugoli(po twojemu szlamę, lecz ja już tak nie nazywam osób)... Wiem, że w całej szkole masz wrogów. Teraz mam dla Ciebie podpowiedź. Z dziewczyną, z którą zakopiesz topór wojenny, będziesz chodził i w końcu się pobierzecie. Tak...to właśnie miłość♥

                               Twoja mama Narcyza

P.S: Wyślij sowę z odpowiedzią!

Teraz płakałam. Szkoda mi się zrobiła Dracona...zwłaszcza, że zakochałam się w nim! Tak...teraz się do tego przyznaję! Kocham go od...wczoraj lecz już zdążyłam się oswoić...Ale zaraz? Przecież Draco pogodził się ze mną i z Ginny...Blaise od dawna kocha Ginn...Więc...może on do mnie też coś czuje? Szukałam odpowiedzi...tyle listów...głównie od Zakonu i od Voldemorta. Nareszcie znalazłam!

Droga mamo!
Dziękuję, że napisałaś mi te wszystkie zwierzenia. Już miałem Ci to dawno powiedzieć, ale kiedy był jeszcze tata, bałem się. Bałem się jak małe dziecko...ale teraz wiem, że przy Tobie nic mi nie grozi. Więc ja także nie zwracam już uwagi na czystość krwi. I już zakopałem topór z moją wybranką...Jest nią..

I w tym miejscu była przedarta kartka. Do cholery! Nigdzie jej nie było! Czyli on ją wziął! Muszę ją znaleźć...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I co? Podoba Wam się? Jak myślicie, która będzie wybranką Dracona? /Mrs. Malfoy 





1 komentarz: