-Kurde Herm to jest super książka! Ten Frodo! A najbardziej lubię Gandalfa! To niezły gość...ta książka przypomina trochę...nasz świat. Taki magiczny i...wyjątkowy!
-Dobra dość poezji Ginny, bo za chwilę mi sie tutaj rozpłaczesz-posłałam jej uśmiech.-Wiesz...co to jest?-Zauważyłam kartkę wiszącą na "Tablicy Informacyjnej H.G.D.B(Hermiona, Ginny, Draco, Blaise)".
-A nie wiem, Blaise przyniósł. Podobno od McGonagall. Ale nie wiem co to jest.-Wytrzeszczyłam oczy-Ginny chodź tutaj szybko! To faktycznie od McGonagall! Popatrz co to jest!-Ginny wstała-To...plan przedstawienia. Mamy wykonać przedstawienie pt."Piraci z Karaibów". To nie wyjdzie...A popatrz kto jest Jack'em Sparrowem. A kto Angelicą!
"Piraci z Karaibów"
W wykonaniu prefektów naczelnych i ich przyjaciół!
Obsada:
Jack Sparrow-Draco Malfoy
Angelica- Hermiona Granger
Will Turner-Blaise Zabini
Elizabeth Turner- Ginny Weasley
Opis:
Musicie pamiętać: Nie możecie użyć ani jednego zdania z "Piratów z Karaibów". Macie stworzyć własny scenariusz. Wy jesteście tylko rolami z filmu, reszta ma być stworzona.
Z poważaniem, dyrektor szkoły Minerwa McGonagall
-Dobra Ginny! A oni to widzieli?-zapytałam
-Taaak...Jakoś tak dziwnie się cieszyli...
-Trzeba wszystko zorganizować! Wołaj ich na próbę!
5 minut później...
-Angelico! Co za blask! Już widzę ląd! Nareszcie nasz dom! Czy ty też to widzisz? Elizabeth z Will'em! Co za szczęście! Czarna Perła nasza!-powiedział teatralnie Draco.
-Tak! Widzę to! Niby blask, a jednak! O do sztormu! Oni biorą ślub!-powiedziałam, bez entuzjazmu w głosie.
-Herm! Weź to powiedz bardziej teatralnie!- krzyknęła Ginny.
-Tak! Widzę to! Niby blask, a jednak! O do sztormu! Oni biorą ślub!-powiedziałam tym razem teatralnie.-Teraz?
-Świetnie! Jesteśmy gotowi. Jeszcze tylko scena pocałunku Angelici z Jack'em.
-CO? -krzyknąłam, a Malfoy tylko się uśmiechnął.
-Hermi nie wariuj, Blaise nie powiedział ci? Dyrka kazała umieścić scenę pocałunku głównych bohaterów. Nie przejmuj się...Będzie dobrze!-Powiedziała dziwnie szczęśliwa Ginn.
-Właśnie! Hermi nie bądź zła bo stracisz coś takiego jak ja!-powiedział Malfoy swoim przechwalającym się głosem.
-Wolałabym się zapaść pod ziemie!- Zaczęłam się głośno śmiać i rzuciłam w niego poduszką.
-O ty! W mister Malfoy'a się nie rzuca!-krzyknął, ja wybiegłam na korytarz, a Malfoy za mną.
-Wiedziałam! Wy nie wytrzymalibyście bez sprzeczek! - Krzyknęła uradowana Ginny.
~/Mrs. Malfoy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz