niedziela, 29 grudnia 2013

Rozdział 2: Gdy największy wróg, jest w jakiś sposób fajny...

Wiedziałam, że coś będzie nie tak...już pierwszego dnia Zabini Blaise pokłócił się z Ginny, kto zrobił większość wyciągu ze szczurokreta! Oboje dostali "wybitny", a i tak się pokłócili...Oczywiście pogodziłam Ginn z Blaisem, a tak poza tym to Blaise zaczął nazywać Ginny wiewiórką. W sumie to śmieszne i to bardzo, ale wolałam tego nie okazywać. Była by awantura, bo Ginn bardzo szybko się denerwuje. Teraz szłam korytarzem do dormitorium prefektów naczelnych. Tak ogólnie to fajnie mieć takich nowych przyjaciół. Może trochę się jeszcze nie dogadujemy, ale robimy malutkie postępy. Z Malfoy'em nie jest tak źle...w ogóle jest bardzo dobrze. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad wyglądem mojego "przyjaciela" M i stwierdziłam, że nawet fajny z niego gość i jest...trudno mi do tego się przyznać, ale jest bardzo ładny. Może nie zauważyłam tego wcześniej z powodu nadmiernej ilości prac domowych, ale teraz jakby się przypatrzeć...Ale dobra! Koniec z moimi opowieściami. Doszłam do dormitorium i skręciłam do dormitorium Ginn i mojego. Moja przyjaciółka czytała właśnie "Władcę pierścieni".
-Kurde Herm to jest super książka! Ten Frodo! A najbardziej lubię Gandalfa! To niezły gość...ta książka przypomina trochę...nasz świat. Taki magiczny i...wyjątkowy!
-Dobra dość poezji Ginny, bo za chwilę mi sie tutaj rozpłaczesz-posłałam jej uśmiech.-Wiesz...co to jest?-Zauważyłam kartkę wiszącą na "Tablicy Informacyjnej H.G.D.B(Hermiona, Ginny, Draco, Blaise)".
-A nie wiem, Blaise przyniósł. Podobno od McGonagall. Ale nie wiem co to jest.-Wytrzeszczyłam oczy-Ginny chodź tutaj szybko! To faktycznie od McGonagall! Popatrz co to jest!-Ginny wstała-To...plan przedstawienia. Mamy wykonać przedstawienie pt."Piraci z Karaibów". To nie wyjdzie...A popatrz kto jest Jack'em Sparrowem. A kto Angelicą!

"Piraci z Karaibów"
W wykonaniu prefektów naczelnych i ich przyjaciół!
Obsada:

Jack Sparrow-Draco Malfoy
Angelica- Hermiona Granger
Will Turner-Blaise Zabini
Elizabeth Turner- Ginny Weasley 

Opis:

Musicie pamiętać: Nie możecie użyć ani jednego zdania z "Piratów z Karaibów". Macie stworzyć własny scenariusz. Wy jesteście tylko rolami z filmu, reszta ma być stworzona.

Z poważaniem, dyrektor szkoły Minerwa McGonagall


-Dobra Ginny! A oni to widzieli?-zapytałam
-Taaak...Jakoś tak dziwnie się cieszyli...
-Trzeba wszystko zorganizować! Wołaj ich na próbę!

5 minut później...


-Angelico! Co za blask! Już widzę ląd! Nareszcie nasz dom! Czy ty też to widzisz? Elizabeth z Will'em! Co za szczęście! Czarna Perła nasza!-powiedział teatralnie Draco.
-Tak! Widzę to! Niby blask, a jednak! O do sztormu! Oni biorą ślub!-powiedziałam, bez entuzjazmu w głosie.
-Herm! Weź to powiedz bardziej teatralnie!- krzyknęła Ginny. 
-Tak! Widzę to! Niby blask, a jednak! O do sztormu! Oni biorą ślub!-powiedziałam tym razem teatralnie.-Teraz?
-Świetnie! Jesteśmy gotowi. Jeszcze tylko scena pocałunku Angelici z Jack'em. 
-CO? -krzyknąłam, a Malfoy tylko się uśmiechnął.
-Hermi nie wariuj, Blaise nie powiedział ci? Dyrka kazała umieścić scenę pocałunku głównych bohaterów. Nie przejmuj się...Będzie dobrze!-Powiedziała dziwnie szczęśliwa Ginn.
-Właśnie! Hermi nie bądź zła bo stracisz coś takiego jak ja!-powiedział Malfoy swoim przechwalającym się głosem.
-Wolałabym się zapaść pod ziemie!- Zaczęłam się głośno śmiać i rzuciłam w niego poduszką.
-O ty! W mister Malfoy'a się nie rzuca!-krzyknął, ja wybiegłam na korytarz, a Malfoy za mną.
-Wiedziałam! Wy nie wytrzymalibyście bez sprzeczek! - Krzyknęła uradowana Ginny.

~/Mrs. Malfoy


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz